poniedziałek, 18 marca 2013

FASCYNACJE. MAŁE, WIĘKSZE, NAJWIĘKSZE...


Fascynacje. Są wszędzie. Nowy film, książka, nowo poznany człowiek, zdarzenie, ciuch, mała rzecz, cokolwiek...Wzbudzają fascynacje. Różny czas: kilka sekund, minut, parę godzin, dni, może nawet tygodni.. Można dłużej? Zafascynować się drugim człowiekiem można nawet na zawsze. Nie, tu nie chodzi o zauroczenia, zakochanie, miłość, czy jakkolwiek to określamy. Fascynacja . Po prostu. Stan uczuciowy bez zmian? Czy można powiedzieć, że czujemy się tak samo po jednym dniu, miesiącu, roku z drugą osobą? Będąc w związku? Czy to uczucie wciąż jest bez zmian? Czy zauroczenie, zakochanie, miłość to tylko puste słowa, nazwy, które nic nie oznaczają? Przyjęte tylko po to, aby łatwiej było opisać pewne sytuacje, uczucia panujące w nas, stany, w jakich się znajdujemy? Można powiedzieć komuś "kocham Cię", ale w rzeczywistości tego nie czuć? Tylko fascynację drugą osobą? To skąd mamy wiedzieć, że to jest właśnie miłość, że to, co teraz odczuwamy to właśnie słynna "miłość"? I że powiedzenie "kocham" jest całkowicie uzasadnione i na miejscu? Przecież jest wielce prawdopodobne, że to wciąż ta fascynacja, tylko fascynacja. Co oznacza miłość? Przecież nie ma jednego wzoru, szablonu dotyczącego odczuć, które powinnyśmy posiadać, gdy kochamy. Powiedzieć "kocham" na odczepnego, bo druga osoba już nam to wyznała i teraz zagryza palce z niecierpliwości i niepewności, czy w ogóle i kiedy usłyszy od nas podobne wyznanie? Jak przyjmować jakiekolwiek wyznania od drugiej osoby, kiedy wiemy już, że nie wierzy w miłość, zakochanie, w słowa to opisujące, w ten stan? Wierzyć czy nie? Jak pozwolić sobie na większe uczucia, dać się całkowicie ponieść, kiedy mamy świadomość, że z drugiej strony nie padną żadne słowa w temacie? A może, co gorsza, żadne uczucia? Stąpamy po niepewnym gruncie, z jeszcze większym strachem i bezwładnością, gdy wiemy, że być może tylko my padniemy "ofiarą" miłości w pełnym powszechnym rozumieniu tego słowa, zaś druga strona przeżywa tylko fascynację nami. Fascynacje są dobre. Pytanie tylko, na jak długo starczą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz